Tania uśmiechnęła się: – Właśnie, mamo, w twoim wieku nie powinnaś się wszędzie włóczyć. Przez to wszyscy się o ciebie martwimy.
Babcia May udała, że gromi synową wzrokiem. – Po co się wtrącasz? Nie włóczę się. Czy nie siedzę teraz grzecznie w domu? Nie pojechałam nawet z Seren do Johnsonów, żeby zobaczyć się z Clo-clo.
Tania bezlitośnie obnażyła kłamstwo teściowej. – Czy to nie dlatego, że za każ






