To był tylko temat do pogawędki z wnuczką-synową.
– Myślę, że to ta sama osoba. Wynajęli nawet kogoś, kto miał udawać Carrie, i zorganizowali pojawienie się przede mną pani Longbottom tuż po tym, by rozwiać moje wątpliwości. Ich celem wydaje się być Serenity, ale ponieważ to ja znam Carrie najlepiej, nie mieli wyjścia i musieli mnie w to zaangażować.
Serenity wyzbyłaby się sceptycyzmu tylko wtedy,






