Ten błąd pozwolił Lacey ją wrobić.
— Przepraszam, Luke. — Przeprosiła za swój błąd.
Gdyby pamiętała o słowach Luke'a, nie poszłaby na górę do pokoju wypoczynkowego i nic z tego by się nie wydarzyło.
Luke westchnął i mocno ją przytulił. — Nie winię cię, Bea. Chodźmy do domu. Dzieci się o ciebie martwią.
Para opuściła komisariat.
Przed budynkiem stało kilku reporterów. Wiadomość o tym, że Bianca zos






