— Co takiego? — zapytała wzburzona Heather. — Poronienie?
— Ee... tak, pani Young poroniła.
Słysząc to, Heather zachwiała się, cofając o krok z oszołomioną miną i łzami w oczach. Moje wnuczę odeszło ot tak?
Towarzysząca jej służąca pospiesznie podeszła, by ją podtrzymać w obawie, że kobieta zemdleje.
— Pani Norton, bardzo mi przykro z powodu pani straty — pocieszał ją wicedyrektor, czując lekki ża






