„Oni potrzebują następcy. Jako jedyny syn, to na niego spada obowiązek kontynuowania rodu. Nie mogę być taką egoistką, by stawać mu na drodze. Nie uważasz?”
Ostatnie zdanie zostało wypowiedziane cicho do Nataszy jako pytanie. Hanna wierzyła, że postąpiła słusznie. Mogła wrócić do Fabiana, ale co by zrobiła, gdyby w przyszłości nie mogła dać mu dzieci?
Natasza miała ochotę zaprzeczyć słowom Hanny.






