– O co chodzi? – zapytał Fabian, zastanawiając się, czy Hannah odzyskała przytomność.
– P-Pani Norton odzyskała przytomność...
Odkładając dokumenty na bok, przerwał jej:
– Dobrze, natychmiast tam jadę.
Wiedząc, że za chwilę się rozłączy i popędzi do szpitala, krzyknęła:
– Czekaj! Jeszcze nie skończyłam!
– Co?
Sfrustrowany po stracie dziecka, Fabian pewnie straciłby panowanie nad sobą, gdyby nie je






