Punkt widzenia Abla
Siedziałem w samochodzie, silnik cicho mruczał na wolnych obrotach, zaparkowany po drugiej stronie ulicy naprzeciwko niewielkiego, nowoczesnego apartamentowca. Na kolanach trzymałem teczki, na których grubym czarnym tuszem wypisano dwa imiona; Seraphina i Declan.
Ethan próbował zabić Declana. Nasyłał na niego ludzi, używał broni, spalił za sobą wszystkie mosty, żeby go wymazać.






