Punkt widzenia Ethana
Obudziłem się, ponieważ powietrze wydawało się jakieś dziwne. Zazwyczaj w nocy w więzieniu panowała cisza przerywana ciężkimi oddechami, odgłosami zamykanych w oddali metalowych drzwi i okazjonalnymi krzykami ludzi mających koszmary, ale tym razem było inaczej.
Byłem w izolatce. Ściany były na tyle blisko, że mogłem ich dotknąć, rozciągając ramiona. Nie było tu okna, ani skra






