Z perspektywy Seraphiny
Powietrze na planie reklamy perfum było gorące, duszne i gęste od zapachu lakieru do włosów oraz frustracji.
Starałam w świetle ciężkich reflektorów studyjnych, a moja skóra wydawała się topić pod grubą warstwą podkładu, którą wizażystka nałożyła mi na twarz.
– Akcja! – krzyknął reżyser, Marcus.
Przechyliłam głowę, starając się wyglądać elegancko, trzymając szklany flakon,






