Punkt widzenia Seraphiny
Kiedy tego wieczoru wróciłam do domu, wiedziałam, że coś jest nie tak, zanim jeszcze przekroczyłam próg.
Zawaham się z dłonią na klamce. Przez sekundę rozważałam odwrót, może udawanie, że czegoś zapomniałam w sklepie, ale zanim zdążyłam, drzwi otworzyły się od wewnątrz.
To była mama.
Wyglądała na… wściekłą.
Jej oczy były czerwone, jakby wcześniej płakała, a wargi miała tak






