Perspektywa Declana
Nigdy nie sądziłem, że czas może ranić. Płynął jednocześnie zbyt wolno i zbyt szybko, rozciągając się i pękając, aż każda sekunda przypominała ciężar przygniatający moją klatkę piersiową.
Siedziałem na brzegu kanapy, opierając łokcie na kolanach. Telefon ściskałem w dłoni tak mocno, że aż bolały mnie palce, i wpatrywałem się w ekran, jakby mógł się zmienić, gdybym tylko patrzył






