Punkt widzenia Seraphiny
Obudziłam się w ciemności, ale nie takiej, jaka panuje w nocy, gdy zamyka się oczy.
Ta ciemność była gęsta i ciężka. Naciskała na moją twarz i utrudniała oddychanie.
Coś szorstkiego miałam owiniętego wokół głowy. Próbowałam się poruszyć, a wtedy ból przeszył mi ramiona.
Wciągnęłam ostro powietrze. Moje nadgarstki były związane.
Moje serce biło tak mocno w klatce piersiowej






