Perspektywa Seraphiny
Życie toczyło się w szybkim tempie.
Semestr dobiegł końca, a ja byłam już pochłonięta pracą nad swoim projektem, stukając w klawiaturę jak maszyna.
W akademiku było cicho; słyszałam tylko ciche buczenie wentylatorów z biblioteki na końcu korytarza i sporadyczne piszczenie wózka gdzieś w głębi budynku.
Świat gnał do przodu, a ja szłam razem z nim, we własnym tempie.
Tego ranka






