Perspektywa Seraphiny
Serena biegła w moją stronę z niewyobrażalnie szerokim uśmiechem.
Jej długie włosy podskakiwały przy każdym kroku. Były gładkie i lśniące, luźno zebrane do tyłu z kilkoma kosmykami okalającymi twarz, co nadawało jej beztroski, acz elegancki wygląd.
Miała na sobie jasną dżinsową kurtkę narzuconą na miękką, pasteloworóżową bluzkę, która idealnie pasowała do jej żywiołowej osobo






