Perspektywa Seraphiny
Byłam zajęta układaniem torebek na przedniej ekspozycji, kiedy podniosłam wzrok i zobaczyłam, że tam stoi.
Przez ułamek sekundy pomyślałam, że wzrok płata mi figle.
Alistair nigdy nie przychodził do galerii.
Nienawidził zatłoczonych miejsc, ale tam był — wysoki, z poważnym wyrazem twarzy i tym samym wymęczonym spojrzeniem, które ostatnio gościło u nas wszystkich.
— Alistair?






