Punkt widzenia Declana
Mój telefon zawibrował w kieszeni. To było bezpośrednie połączenie od Millera, głównego detektywa w sprawie Ethana.
– Declan – powiedział Miller. Jego głos był wyprany z emocji.
– Mów – rzuciłem, odsuwając się od samochodu. Nie chciałem, żeby Seraphina to usłyszała.
Dźwigała już ciężar, który wystarczyłby na trzy życia.
– Znaleźliśmy miejsce przy Creek. Pod starym mostem. To






