Punkt widzenia Seraphiny
Dosłownie trzęsłam się ze zmęczenia.
Moje nogi były jak z waty, a ramiona bolały mnie, kiedy składałam ostatni stos koszul na stole ekspozycyjnym.
Praca w handlu nie była tak łatwa, jak kiedyś myślałam.
Ludzie wchodzili z uśmiechami na ustach, a zostawiali to miejsce, jakby przeszedł przez nie huragan, ale i tak… nawet to lubiłam, bo byłam potem tak zmęczona, że w nocy mog






