Perspektywa Reida
Patrzyłem, jak mój spocony, seksowny, mały partner podchodzi do mnie dysząc, po czym zwala się na ławkę obok mnie.
"Bogini, jest dobry!"
Powiedział bez tchu Julian.
"Ale poszło ci naprawdę świetnie, skarbie. Zaczynasz robić poważne postępy. Twoja postawa była dziś znacznie lepsza i w końcu naprawdę go obaliłeś."
Powiedziałem, pocierając jego plecy.
Julian zdecydował, że chce zacz






