Harper
Była już siódma wieczorem, a ja bacznie obserwowałam Annę. Była ze mną w kuchni i pomagała mi przygotować kolację.
Nawet w fartuchu jej fryzura bardzo odcinała się od reszty stroju. Ubrana była po domowemu, ale włosy miała ułożone tak, jakby wybierała się na wielkie wyjście. Miała piękne, duże loki, które sprawdzała co chwilę w lustrze. Ewidentnie zależało jej, by fryzura przetrwała do dzie






