Harper
Weszłam do gabinetu razem z ojcem, starając się nie czuć przytłoczenia wszystkim, co wydarzyło się tego dnia.
Sam pokój był niesamowity, a jego ściany w całości pokrywały książki. Niektóre regały sięgały tak wysoko, że przymocowano do nich drabiny.
Jedynymi elementami niezastawionymi książkami były drzwi oraz duże okna, z których roztaczał się widok na tereny posiadłości.
Bez względu na to,






