Kiedy Teresa się odwróciła, jej wyraz twarzy był lodowaty i wyzuty z emocji, bez cienia uśmiechu. Spojrzała na Troya ze złością, a jej oczy płonęły wściekłością.
Każde słowo, które wycedziła przez zaciśnięte zęby, było jak nóż wbijający się prosto w serce Troya.
Im słodsze były niegdyś jej słowa, tym bardziej raniły go teraz.
Czuł, jakby jego serce zapadało się w sobie, i niemal słyszał dźwięk






