Widząc Teresę pijaną i szczerzącą zęby jak głupia, Troy poczuł przypływ szczęścia, że w końcu uzyskał odpowiedź, której pragnął. Ale jednocześnie nie mógł oprzeć się ukłuciu wstydu, że zniżył się do tego poziomu.
Chociaż w głębi duszy jej ufał, po prostu nie potrafił oprzeć się pokusie poddania jej próbie.
Obserwując Teresę uśmiechającą się jak idiotka u jego boku, Troy nagle przyciągnął ją w ra






