Tak właściwie, może Brady naprawdę był dla niej odpowiedni. W jakiś sposób, znając oboje, myśl o nich razem prawie miała sens.
Wtem Charlotte wzięła łyk piwa i natychmiast je wypluła.
"Bogini, jak ja nienawidzę piwa. To był zły pomysł. Chodź, Lily. Musimy znaleźć jakąś pizzę."
****
(Perspektywa Jamesa)
Wróciliśmy do Black Moon bez żadnych ofiar śmiertelnych.
Możecie się zastanawiać, jak przebiegł






