Veronica miała za sobą bezsenną noc — bardzo niespokojną noc.
Przez cały ranek nie mogła opuścić pałacu, ponieważ sprzątano jej komnaty, a wyjście o tej porze i długa nieobecność wzbudziłyby podejrzenia pokojówek.
Czekała z niecierpliwością; do popołudnia zmartwienie niemal przeżerało jej trzewia. Kiedy pokojówki skończyły dokładnie sprzątać wszystkie pokoje w komnatach kochanki, odesłała je. Nast






