– W porządku. – Nicole skinęła głową i ujęła dziewczynki za ręce, po czym ruszyły w stronę cukierni.
Obok niej Nina odprowadziła wzrokiem Evana, Juana i Kyle’a. Na jej czole pojawił się lekki grymas, gdy zobaczyła, że oddalają się coraz bardziej.
Dlaczego mamusia nie poprosiła, żeby też poszli z nami? A co, jeśli ich zgubimy?
Zastanawiając się nad tym, przechyliła głowę i zapytała: – Mamusiu, dlac






