Nicole czuła na sobie przeszywające spojrzenie Evana, gdy taksował ją wzrokiem od stóp do głów.
Niedługo potem w końcu skomentował:
– To całkiem logiczne, dlaczego ta czwórka wyrosła na takich dziwaków.
Nicole rzuciła mu gniewne spojrzenie spod oka, rozważając jego słowa.
Sprawiasz wrażenie, jakby to była tylko moja wina? Przecież nie poczęłam ich sama! Nie możesz po prostu zrzucać wszystkiego na






