Jak mówi przysłowie: gdzie dwóch się bije, tam trzeci korzysta.
Skoro dranie szpiegowali ich podwórko, oni również zamierzali śledzić tamtych z ukrycia.
Obaj chłopcy czekali długo i minęła już prawie połowa dnia bez żadnych postępów.
Kyle potarł swój burczący brzuch i powiedział: — Głodny jestem. Może najpierw coś przekąsimy?
— Nie ma mowy! Bardzo łatwo nas odkryją, jeśli będziemy kręcić się tam i






