– Gońmy go!
W chwili gdy Juan zamierzał ponownie cisnąć kamieniami w lokajów, dostrzegł zbliżającego się Johna.
To go zaskoczyło. Nadchodzi pomoc.
John zmierzył obu lokajów wzrokiem, a na jego twarzy nagle wykwitł szeroki uśmiech.
– Wy dwaj, chodźcie ze mną na chwilę.
Nie wiedząc, kim jest John, mężczyźni zapytali podejrzliwie:
– Dokąd?
– Odebrać nagrodę.
– Nagrodę? Jaką nagrodę?
– Nagrodę za do






