Mając Młot Mai u boku, Maya wątpiła, by ktokolwiek odważył się teraz stroić sobie z niej żarty za jej plecami.
Juan i Kyle spojrzeli na nią z dezaprobatą. „Tylko nie próbuj naprawdę kogoś nim uderzyć!” – ostrzegli. „Bo jeszcze zrobią sobie krzywdę. Co gorsza, mogą wylądować w szpitalu z obrażeniami zagrażającymi życiu”.
Maya zerknęła na nich, po czym posłała szybkie spojrzenie w stronę pokoju Niny






