Juan podparł podbródek i zastanawiał się przez chwilę. — Dla nas jest za wysoko; możemy sobie zrobić krzywdę. Przejdźmy zamiast tego przez dziurę dla psa.
Kyle rozważył to. „Zrobię wszystko, żeby zobaczyć mamusię. Zwykłe przejście dla psa mnie nie powstrzyma”.
— Dobrze. Wiesz, gdzie ono jest?
— Oczywiście! Poznałem każdy zakamarek tego miejsca, kiedy tu mieszkałem. Chodź za mną.
Obaj potajemnie i






