Co, do k***y? Poważnie przeinaczyła całą prawdę.
Nicole była tak wściekła, że zrobiła krok naprzód i spiorunowała Susan wzrokiem. – Wcale cię nie zaatakowałam ani nie popchnęłam! I to ty chciałaś wejść na piętro, nie ja.
Susan spojrzała na Nicole i odparła: – Panno Lane, Imperial Garden to pani dom. Czy byłabym w stanie wejść do pani sypialni bez pani pozwolenia?
Nicole zaniemówiła.
Gdybym nie bał






