Nicole rzuciła okiem na danie, po czym z kamienną twarzą spiorunowała Evana wzrokiem.
– Panie Seet, wszystko, co mnie dotyczy, nie ma z panem nic wspólnego, czy to błahe sprawy codzienne, czy kwestie życia i śmierci. Nie musi pan tego robić. Przy okazji, proszę nie mieszać się w moje interesy ani w nic, co dzieje się w klinice. Może pan zostawić to danie i wyjść.
Evan milczał.
*Nie spodziewałem si






