– Pani Lane, jest tu zbyt tłoczno. Znajdźmy jakieś ciche miejsce, gdzie będziemy mogli się rozgościć.
Mężczyzna objął ją ramieniem.
Nicole osłupiała z powodu tego niespodziewanego gestu. Wyczuwając kłopoty, spochmurniała.
– Przepraszam, muszę już iść.
– Myślisz, że możesz tak po prostu wyjść?
Jeden z mężczyzn zagrodził jej drogę, podczas gdy reszta ją otoczyła.
Serce Nicole zamarło. Skąd takie szu






