Davin prychnął, po czym uderzył dłonią w stół. — Mam dla was fatalną wiadomość! Źle zgadliście! Jestem krewnym właścicielki tej kliniki.
Obaj specjaliści osłupieli.
Członek rodziny!
Czy ten człowiek jest tym bogaczem, o którym mówili?
— Naprawdę jest pan krewnym właścicielki?
— Przestańcie mnie przesłuchiwać! Porozmawiajmy o tym, co zrobiliście.
Obaj natychmiast zrozumieli, o co chodzi Davinowi. S






