Evan spojrzał na Johna z zaskoczeniem na twarzy. – A więc, kto powinien zapłacić za drony?
– Pan, proszę pana – odpowiedział John, pozbawiony cienia wstydu czy poczucia winy.
Pozbawiony tchu po jego słowach, Evan zmierzył go wzrokiem.
John argumentował: – Panie Seet, czy nie mówił pan, że zrobi wszystko, by spotkać się z panną Lane? Jeśli może się pan z nią spotkać, warto poświęcić swoje pieniądze






