– Skoro jesteśmy w Kraju K, lepiej dmuchać na zimne.
Evan skinął głową z aprobatą i ruszyli do Posiadłości Mrocznego Księżyca.
Zmęczenie Mayi natychmiast zniknęło bez śladu, gdy bacznie przypatrywała się pięknemu domowi.
Była zajęta zachwycaniem się otoczeniem, ponieważ wszystko wydawało się nowe i interesujące.
Widząc coś, co przykuło jej uwagę, zapytała: – Tatusiu, czy mogę się tym pobawić?
Po u






