Trzej z nich szybko ruszyli w stronę sceny. Jednak w chwili, gdy mieli przystąpić do działania, zobaczyli Mayę i Ninę wbiegające na salę.
– Mamusiu, ratuj!
– Zginiemy, mamusiu! Pomóż nam!
Dzieci były sprytne. Gdy udało im się dostać na miejsce wesela, zdjęły kurtki oraz maski, po czym zaczęły krzyczeć i płakać wniebogłosy.
Głośny lament Mayi przykuł uwagę gości.
– Co się dzieje?
– Nie mam pojęcia.






