Jane podała Timothy'emu kieliszek wina. – Napij się z Joanną.
Timothy zmarszczył brwi, patrząc na Jane. Było jasne, że w ogóle jej nie ufa.
– Czy matka mogłaby skrzywdzić własnego syna? – Wciąż w kółko to samo zdanie. Timothy zaśmiał się chłodno. Czy nie skrzywdziła go już wystarczająco?
Jane stawała się coraz bardziej sfrustrowana, ale Timothy za nic w świecie nie chciał się napić.
Kobieta w sz






