Xandra ostrożnie przecierała skórę. Alkohol piekł, a jego chłód ostro kontrastował ze skórą Timothy'ego. Ale Xandra upewniła się, że nie ominęła ani jednego miejsca.
Timothy czuł się udręczony. "Xan, proszę, rozwiąż mnie…" Ale Xandra go zignorowała. Jej wzrok powędrował w dół, na jego częściowo rozpięte spodnie.
Gardło Timothy'ego ścisnęło się, gdy złe przeczucie przebiegło mu po plecach. I rzec






