— Mamo, przestań się wiercić! Pójdę przynieść ci szklankę wody! — Zamiast dopić wodę, Isabelle nie mogła oderwać ode mnie wzroku. Radość malowała się na całej jej twarzy.
— Nie chce ci się pić? Jeśli nie, to może jesteś głodna? Pójdę przynieść ci coś do jedzenia! — Chwyciła mnie za rękę i powstrzymała przed wyjściem, gdy już miałam wstawać z krzesła.
— Po prostu zostań tutaj i pozwól mi na ciebie






