Lee uśmiechnął się. — Rozumiesz, co do ciebie mówię? Przed chwilą rozmawiałem z Janet i doszliśmy do wniosku, że najlepiej będzie powiesić cię na najwyższym piętrze Rezydencji Białych Chmur. Widok jest tam wspaniały, a każdy w Sandfort będzie mógł na ciebie popatrzeć. Zyskasz tę natychmiastową sławę, o której zawsze marzyłaś.
Jego zimny, bezwzględny głos sprawił, że po plecach przeszły jej ciarki.






