„Pozwól mi spojrzeć”. Janet mu nie wierzyła. Pociągnęła go za rękę i nalegała, by usiadł na łóżku plecami do niej.
Maść rzeczywiście zadziałała i jego plecy nie były już czerwone.
Janet powoli przeniosła wzrok na szyję Masona, a jej palec drgnął instynktownie. Nie mogę już być miękka; w przeciwnym razie wszystko zepsuję.
Powoli wysunęła strzykawkę z rękawa i już miała wbić ją w kark Masona.
Wyczuw






