Janet wiedziała, że powinna podejść do niego spokojnie, ale gdy tylko pomyślała o Masonie… nie potrafiła.
Stopniowo jej oczy stały się szkarłatne i dzikie.
Jedną ręką chwyciła Prezydenta za szyję, a drugą pchnęła go z siłą na ścianę.
„Janet…”
Nie puściła go, dopóki z tyłu nie dobiegł jej głos Lary.
Tymczasem z głowy Prezydenta sączyła się krew. W połączeniu z ogromnym cierpieniem wywołanym przez l






