Słowa Lexi wywołały u Mackenzie zaskakującą reakcję; lekko stuknęła w stół i zaprzeczyła: „Myślę o nim? Co za żart! Dlaczego miałabym o nim myśleć? Myślę o pracy. Rodzina Verkade próbuje przejąć nasz rynek! Nie mam czasu na myślenie o czymkolwiek innym!”
„Och, rozumiem!” Lexi uśmiechnęła się i skinęła głową, nie mówiąc, że nie wierzy, ale jej wyraz twarzy jasno dawał do zrozumienia, co o tym myśli






