"Hahaha, imponujące! Imponujące!"
Gdy Hubert stał tam oniemiały, niepewny, jak zareagować, rozległ się magnetyczny męski głos.
Emmanuel i wszyscy inni odwrócili głowy w stronę głosu, by dostrzec Gautiera, który nagle się pojawił i szedł w ich kierunku.
Gautier sprawnie podniósł ze stołu trzy kieliszki i powoli nalał do nich czerwonego wina.
Jeden kieliszek podał Emmanuelowi.
Jako dyrektor generaln






