— Mackenzie! Mackenzie, gdzie jesteś? Odpowiedz mi! — Emmanuel kręcił się po lesie, krzycząc na całe gardło.
Nie widział Mackenzie, ale miał silną intuicję, że jego żona jest blisko.
Motyle Mistrza wciąż mnie prowadzą. Muszę być na właściwym tropie!
W następnej chwili przed jego stopami spadła mała grudka śniegu.
Emmanuel spojrzał w górę. Na wysokim drzewie nad nim nic nie było. Jednak wezbrało w






