"Jak do tego doszło?" – Milani, szlochając, wróciła do garderoby z pomocą Noaha. – "Czym sobie na to zasłużyłam? Jestem dziś panną młodą, a zostałam upokorzona przez wuja Noaha".
Noah bardzo ją kochał, więc starał się ją uspokoić: "Dobrze już, kochanie. Przestań płakać. Poprawmy makijaż i wyjdźmy do gości. To nasz ślub, powinnaś być szczęśliwa".
Nie mógł zrobić nic innego, jak tylko spróbować ją u






