Roselynn miała cięty język i nigdy wcześniej nie przegrała słownej utarczki. Dlatego nie czuła strachu, choć miała do czynienia z dwiema osobami naraz.
Temat opłaty ślubnej dotyczył wielu osób, więc gapiowie natychmiast włączyli się do dyskusji.
"Ta kobieta oszalała, żądając 140 tysięcy. Rozważyłbym ślub z nią, gdyby ta kwota była o jedną dziesiątą niższa".
"Ja bym się z nią nie ożenił nawet za ta






