Nawet jeśli ochroniarze rodziny Yarwoodów nie ujawnili swojej obecności, w cieniu z pewnością czaił się jakiś ekspert.
Zanim ta grupa ludzi zdążyła wypowiedzieć choćby słowo, Andy został powalony na ziemię.
Studenci byli nieco oszołomieni i nastąpiła chwila konsternacji, zanim wybuchł gwar.
Zirytowany Lester zamierzał ich wyrzucić, gdy nagle rozległ się chłodny, niski głos.
„Wpuść ich”.
Na te słow






