Dopóki Margaret była w grze, istniała nadzieja na realizację jej planu. Wiedziała już, co zrobić dalej.
Yvette nie znała jednak prawdziwej tożsamości Wynter.
Wydawało jej się, że wkracza do kręgów Kingbourne, ale w rzeczywistości, czy to rodzina Winstonów, czy Scottów, wszyscy postrzegali ją jedynie jako zwykłą lekarkę.
Żadna z dam z tych kręgów nie utrzymywałaby z nią bliższych relacji ani nie zw






